Weekendowy tata

May 8, 2019 at 9:40 am

Michał ma trójkę dzieci, każde z inną kobietą. Z żadną nie był dłużej niż 4 lata. Ostatnią porzucił, kiedy była z nim w ciąży, i związał się z młodszą od siebie o 22 lata Bożeną, która jeszcze nie ma pojęcia, w kim się zakochała. Wierzy w to, co Michał mówi o sobie. Jakim cudownym jest ojcem, jakim był mężem, jakim jest szefem. Sprytnie ukrywa przed nią te fragmenty swojego życiorysu, które mogłyby go skompromitować. Dba o to, by Bożenę izolować od byłych żon, dzieci, własnych rodziców. Posuwa się nawet do tego, że kiedy dzieci mają ich odwiedzić we wspólnym mieszkaniu, chowa wszystkie rzeczy Bożeny. Do dziś ich nie poinformował o nowej kobiecie w jego życiu. Tymczasem sam Michał nie rozumie, dlaczego wszystkie jego byłe żony są do niego wrogo nastawione. Nazywa je wariatkami, panikarami. Dzieci odwiedza rzadko i tylko po to, by pochwalić się nimi wśród znajomych. Ale nie można go zmusić, by posiedział z nimi przy lekcjach czy rozwiązał ich problemy. Jak każdego narcyza, nudzi go proza życia. Drażni go, jeśli któreś z jego dzieci nie radzi sobie w nauce, ma kłopoty z nieśmiałością czy po prostu nie spełnia jego oczekiwań. Chętnie zaś chwali się synem, który osiąga sukcesy w sporcie.

Co ciekawe, wszystkie kobiety Michała znają się i utrzymują ze sobą poprawne kontakty, a nawet stanowią dla siebie swoistą grupę wsparcia. Dlaczego? Wszystkie jego związki wyglądały podobnie. I z tych samych powodów się rozsypały.  Każda z tych kobiet już dziś doskonale zna mechanizm działania byłego męża.
– Kiedyś było jednak inaczej – opowiada jedna nich, Agata. – Zanim nawiązałam kontakt z byłymi żonami, sądziłam, że to moja wina. Że to ja nie potrafiłam się do niego dopasować: robiłam mu niepotrzebnie wyrzuty, zbyt wiele wymagałam. A przecież moje wymagania nie były duże. Nie dało się z nim o tym rozmawiać. Obrażał się bez powodu i złościł, że ja nic nie rozumiem. Jakby miał taki przycisk on/off i włączał go, kiedy czegoś od niego wymagałam. A jak nie daj Boże zaczynałam krytykować jego zachowania, po prostu wychodził. Potem to ja prosiłam i przepraszałam. Byle tylko wrócił. Modlę się, by już nigdy nie trafić na takiego faceta.

Dzieci Agaty i dwóch poprzednich żona Michała utrzymują więzi rodzinne. Co ciekawe, uwielbiają ojca, bo choć jest „weekendowy”, potrafi im tak niekonwencjonalnie zorganizować czas, że żadna z matek mu nie dorówna.

Michał jest pewny własnej wartości. Wierzy, że jest mistrzem świata, Don Juanem i Jamesem Bondem w jednym. Nawet jeśli w życiu wszystko mu się wali, on nie jest w stanie zrozumieć, że popełnia błędy. Wciąż wpatruje się we własne odbicie, niczym mityczny Narcyz i szuka winy we wszystkich wokół, poza sobą…

 

.